Diana
piątek, Wrzesień 3rd, 2010
Diana wróciła do domu, zamknęła za sobą drzwi i leniwie zsunęła buty ze stóp, jej palce u nóg reszcie zaznały dotyku delikatnego dywanu w przed pokoju.
- O Boże na reszcie w domu – pomyślała, wygodnie sadowiąc się na kanapie. Zamknęła oczy i powoli w myślach przywoływała wydarzenia dzisiejszego dnia. Gdy rano udała się na zakupy do jej ulubionego i zarazem jedynego centrum handlowego w mieście, nie miała pojęcia, co ją czeka. Zakupy były, co prawda tym, co sprawia jej największą przyjemność. Tym razem jednak buszowanie pomiędzy półkami z odzieżą nabrało trochę innego wymiaru. Wyruszyła z zamiarem nabycia nowej, letniej sukienki. Sukienki, i owszem były interesujące, nie można powiedzieć. Przymierzając kolejne modele Diana nie mogła powstrzymać się od wyrażenia niemego podziwu dla swojej młodej, prężącej się w lustrze sylwetki. Stała w samej bieliźnie i raz to w lewo, raz w prawo obracała się ponętnie pozując w lustrze. Gdy nagle odwróciła się żeby sięgnąć po kolejną sukienkę, za ścianą oddzielającą kabiny przymierzalni usłyszała dziwny stukot. Spojrzała do góry i blady pot oblał jej prawie nagie ciało. Całkiem blisko, nad przepierzeniem zauważyła twarz obcego mężczyzny. Najciekawsze było jednak, co innego, bo twarzy tej, nawet dokładnie nie zdążyła zapamiętać. W ułamkach sekund spostrzegła, że podejrzany dotąd stukot dziwnie współgrał z energicznie pracującym ramieniem podglądacza. (więcej…)
