Pierwsza przydrożna dziwka
poniedziałek, Styczeń 31st, 2011Węgiel drzewny, odpowiednia zagryzka na grilla wszystko już było spakowane, wsiadłem od strony pasażera i do odtwarzacza włożyłem specjalnie zebrane nagrania muzyczne. Przed nami było 120 km drogi do małej miejscowości gdzie znajdowała się działka rodziców kumpla. Plany były już ustalone wspólne poprawki lakiernicze pierwszego w życiu samochodu kolegi, wypad nad rzekę, a wieczorem nieposkromiona biba! Kamil robił wszystko by popisać się nabytkiem i zainstalowanym w leciwym volkswagenie sprzętem, ustawiał potencjometr na fulla, zmieniał ustawienia equalizera znacznie przekraczał prędkość jednak kilkanaście kilometrów za miastem moja głowa odwróciła się w stronę pobocza, stała tam z małą czarną torebką, z całkowicie rozpiętą bluzeczką z pod której można było zauważyć, że nie ma biustonosza. Na wysokich obcasach patrzyła się wprost w moją stronę podniosła rękę i machała do mnie! (więcej…)
