Jedna taka noc. Epizod 4 ost.
wtorek, Czerwiec 29th, 2010Położyłam się teraz na łóżku jak kurewka z czat kamerki. On ściągnął mi majtki. Wstał po gumkę. W półmroku widziałam zarysy jego sylwetki – takiej męskiej, a z przodu sterczący drążek…Wrócił, uklęknął miedzy moimi kolanami…wsunął się szybko, ściskając mocno moje sutki…będąc już w środku brał je do buzi i mocno pieścił językiem…jęczałam cichutko, chciałam, żeby to trwało wiecznie. Co chwila wysuwał się i wkładał w moje rozgrzane wnętrze palec. Posuwał nim szybko, a ja wysuwałam biodra jak najbardziej do przodu. W końcu, gdy był po raz któryś we mnie…krzyknęłam z rozkoszy i zaczęłam mieć animacje ero! Przyciskałam jego pośladki do siebie…jak najszybciej. Mogłabym płakać ze szczęścia…On wyszedł ze mnie, kazał uklęknąć na łóżku. Ściągnął gumkę i ukląkł za mną. Poczułam jak naciska od tylu. Chcesz do pupy? Zapytałam. Tak…Odwróciłam się i szybko naśliniłam go mocno…czułam na nim moja wilgoć, ale chciałam żeby był jak najbardziej mokry…Odwróciłam się, wzięłam go do ręki i wprowadziłam zdecydowanym ruchem. Po kilku pchnięciach opadł na łóżko…ja obok niego, czułam jego sok w środku…byłam nim wypełniona. Leżeliśmy zwróceni do siebie twarzami w promieniach wschodzącego słońca. Gładziłam go po twarzy…znowu ten uśmiech…mogłabym na niego patrzeć do końca świata…Zasnęliśmy objęci.
