Klientka. Epizod 3
poniedziałek, Maj 31st, 2010Zrobiła to na tyle sprawnie, by nie pozostawić najmniejszej wątpliwości, że techniki samoobrony i walki są jej znane. Przewróciła mnie i usiadła na mnie nabijając jednocześnie moją palę prosto w swój otwór. Nie pozwoliła wtedy wykonać najmniejszego ruchu, czułem się całkowicie skrępowany. Pozwoliła tylko mocno ścisnąć jej talie, resztę zrobiła sama, wprawnie, szybko i rytmicznie. Czułem, jak zbliża się wytrysk a moja pornolinia szaleje, czułem też wnętrze jej cipki, gdzie dotarła prąciem do miejsc najwrażliwszych. Potem przez moment zatrzymała się w pół drogi wygięła jeszcze bardziej i zajęczała przeciągle jak w animacje ero. A stało się to w momencie, kiedy we mnie zagotowała się krew od czubków palców u nóg aż po zjeżone cebulki włosów na głowie, Wiec, kiedy opadła ponownie, ja zlałem się w nią głęboko, a mój przeciągły orgazm wydłużały jej skurcze. Nie dała mi odpocząć po tym, co się stało. Wciąż była niezaspokojona. Wygoniła mnie na podwórko, oczywiście gołego jak pan Bóg stworzył, a sama zatrzasnęła się w pomieszczeniu zamykając przed sobą metalową kratę. Prawie na mnie krzyczała:
