Bzykanie.pl - Opowiadania erotyczne i ostre bzykanie

O blogu
Laska z Bzykanie.pl
Bzykanie.pl
Opowiadania erotyczne i ostre bzykanie
Mam dla Ciebie 300 opowiadań i 24 komentarzy.
REKLAMA
Bzykanie.pl poleca
  • Bzykanie.pl poleca

    • Agencje towarzyskie Sprawdź agencje towarzyskie i ogłoszenia lasek w Twoim mieście na bara-bara.pl
    • Anonse randki Anonse lasek z Twojej okolicy chętnych na sex randkę, szukaj na seks-laski.pl
    • Anonse seks Seks anonse dyskretnych dziewczyn z Twojej okolicy tylko na dyskretnekontakty.pl
    • Sex na telefon Zaniedbywane żonki czekają na Twój sex telefon
    • Sex przez telefon Sex przez telefon to świetna zabawa bez wychodzenia z domu
    • Sex randki Umów się na sex randkę z fajną dziewczyną, bez zobowiązań na intymnekontakty.com
    • Sex telefon Nie czekaj i zadzwoń na sex telefon – dziewczyny już czekają na Ciebie
Szukaj

Archiwum kategorii: ‘Opowiadania ostre zboczenia’

Ankieta. Epizod 1

środa, Sierpień 18th, 2010

Znalazłem się na trzecim piętrze bloku, czteropiętrowego i skierowałem się w drzwi po lewo. Nikogo nie było, zadzwoniłem, więc do drzwi obok – i już miałem odchodzić, gdy nagle otworzyła kobieta w wieku około 40 lat z mokrą głową i w ręczniku.
- Słucham?
Trochę zdziwiony odpowiedziałem, że jestem ankieterem i chciałbym przeprowadzić krótką ankietę. Zgodziła się bez problemu. (więcej…)

Pan na telefon. Epizod 4 ost.

piątek, Czerwiec 25th, 2010

Zauważyłem też, że sprawia jej to wielką przyjemność, o czym świadczyły jej głośne jęki i westchnienia rodem z seks telefon. Cała ta sytuacja, która mnie bardzo podniecała oraz posuwanie ciasnego otworku żony sprawiły, że niestety bardzo szybko poczułem zbliżający się orgazm. Jeszcze kilka ruchów i wyciągnąłem kutasa spuszczając się na wypiętą pupkę. Żona kontynuowała ujeżdżanie kutasa swojego kochanka, ale widać było, że zbyt długo nie wytrzyma. Tak też się stało. Już po chwili szczytowała, a ja mogłem obserwować jej potężny orgazm. Ostatni doszedł kochanek mojej żony, gdy ta po swoim orgazmie zaczęła mu obciągać kutasa. Wkładała jego fiuta do ust aż po same jaja, więc nie było dziwnym, że facet długo nie wytrzymał. Wystrzelił potężnym strumieniem spermy prosto w gardło mojej żony, aż ta zakrztusiła się przez moment. Nie przejęła się jednak tym zbytnio i po kilku kaszlnięciach przełknęła wszystko oraz wylizała dokładnie obspermionego kutasa.
Na tym zakończyliśmy zabawę, nasz wspólny seks na żywo. Mężczyzna z agencji ubrał się szybko, pożegnał i wyszedł. My zaś z żoną zaczęliśmy wymieniać się wrażeniami na temat dzisiejszej zabawy. Okazało się, że obydwoje byliśmy wyjątkowo zadowoleni, a na dodatek żona zaproponowałaby kolejną taką zabawę urządzić dla odmiany z wynajętą z agencji panienką. Osobiście nie miałem nic, przeciwko, więc prawdopodobnie niedługo będę uprawiał seks z dwoma niezłymi panienkami (w końcu moja żona była atrakcyjną kobiteką). Już nie mogę się doczekać.

Pan na telefon. Epizod 3

piątek, Czerwiec 25th, 2010

Ssała jego kutasa tak, jakby nigdy w życiu nic innego nie robiła. Ten widok podniecał mnie coraz bardziej i moja pała już od jakiegoś czasu sterczała jak w filmy porno na komórkę. Złapałem za swojego kutasa i zacząłem się masturbować. Facet tymczasem już posuwał moją żonę od tyłu w pozycji „na pieska”. Nie mogłem już wytrzymać – cały czas trzepiąc konia wstałem z fotela, podszedłem do żony i wpakowałem jej swojego kutasa do ust. Zaczęła go ssać tak jak przed chwilą ssała fiuta tamtego faceta. Ten widok był niczym z najlepszego filmu z live kamerki- żona jednocześnie ciągnęła mi druta i była posuwana od tyłu. Najwyraźniej też wszyscy troje postanowiliśmy wykorzystać sytuację i pomyśleliśmy o tym samym. Facet przestał posuwać moją żonę i położył się na plecach, zaś żona usiadła na nim, nadziewając się na jego sterczącą pałę. Pochyliła się jednocześnie do przodu wypinając swój zgrabny tyłeczek w moją stronę i dając mi do zrozumienia, co powinienem zrobić. Nie czekałem ani chwili. Podszedłem do niej i powoli zacząłem wbijać swojego kutasa w jej kakaowe oczko. Szło trochę opornie, gdyż jej pupka nie była rozciągnięta, ale pod zdecydowanym oporem zaczęła ustępować. Po chwili mój fiut siedział już w jej pupce i wszyscy troje zaczęliśmy wykonywać powolne ruchy, próbując się jakoś zgrać. Trzeba przyznać, że moja żona radziła sobie całkiem nieźle, mając w każdej dziurce posuwającego ją kutasa.

Pan na telefon. Epizod 2

środa, Czerwiec 23rd, 2010

Przed przyjazdem mężczyzny przygotowaliśmy nieco nasz pokój. Dookoła łóżka ustawiliśmy palące się świece, aby stworzyć odpowiedni nastrój. Naprzeciwko łóżka stanął fotel przeznaczony dla mnie, abym mógł wygodnie obserwować całą scenę. Zasłoniliśmy okna żaluzjami oraz włączyliśmy cichą muzyczkę w tle. Sceneria była gotowa. Zamówiony pan zjawił się punktualnie, co jak najbardziej świadczyło o jego profesjonalizmie. Przedstawił się jako Artur i zaproponował przejście od razu do rzeczy. Zaprowadziliśmy go do pokoju, uiściliśmy zapłatę z góry i zaczęliśmy zabawę. Usiadłem wygodnie na fotelu, a żona i nasz nowy znajomy zajęli miejsce na łóżku. Zabawa zaczęła się od małego striptizu. Pan z seks telefon w takt muzyki zaczął powoli zdejmować ubranie, najpierw z siebie, a później z mojej żony. Małżonka początkowo była trochę spięta, ale w trakcie rozbierania zaczęła się rozluźniać. Gdy już obydwoje byli nadzy, zaczęło się to, na co tak bardzo czekałem. Pierwszy raz w życiu mogłem zobaczyć, jak obcy facet zajmuje się moją żoną. Zaczęło się od minetki – żona leżała na plecach z rozłożonymi szeroko nogami, zaś jej nowy kochanek lizał ją po cipce. To było coś niesamowitego – upajałem się tym widokiem i przyznam, że zaczęło mnie to podniecać. Minetka trwała dłuższą chwilę, po czym nastąpiła zmiana pozycji. Lizanie cipki zastąpiło ciągnięcie druta w wykonaniu mojej żony i widać było, że żona coraz bardziej wciąga się do zabawy. Patrzyłem jak masuje ręką jądra tego faceta i wkłada sobie do ust jego wielkiego kutasa (a trzeba przyznać, że fiuta miał imponujących rozmiarów, niemal jak rodem z seks kamery).

Pan na telefon. Epizod 1

poniedziałek, Czerwiec 21st, 2010

Zawsze chciałem zobaczyć swoją żonę, jak posuwa ją inny facet. Nie, nie chciałem żeby mnie z kimś zdradziła, po prostu jedną z moich fantazji erotycznych był seks mojej żony z innym facetem. I chodziło mi tu właśnie o czysty, wyuzdany seks podnoszący wszystkie pornolinia bardzo wysoko. Chciałem zobaczyć jak żona obciąga innemu facetowi bądź jak ten wpycha w nią swojego wielkiego kutasa rodem z seks kamery. Moja żona oczywiście wiedziała o moich fantazjach (nie mieliśmy przed sobą żadnych tajemnic), niemniej jednak odnosiła się do nich sceptycznie. Nie dziwiło mnie to, gdyż faktycznie moja fantazja była – jakby tu powiedzieć – nieczęsto spotykana. Udało mi się jednak po wielu namowach przekonać moją żonę do odstąpienia od swoich żelaznych zasad i namówić do tego dziwnego eksperymentu. Zgodziła się jednak pod warunkiem, że jeżeli zabawa w trakcie jej trwania nie przypadnie jej do gustu, może ją w każdej chwili przerwać. To było oczywiste także i dla mnie, więc pozostało tylko znaleźć odpowiednią osobę, którą obydwoje bylibyśmy w stanie zaakceptować. Poszukiwania rozpoczęliśmy od przejrzenia rubryki towarzyskiej w gazecie. Wśród różnych ogłoszeń znaleźliśmy jedno, które doskonale spełniało nasze założenia. Było to ogłoszenie agencji towarzyskiej dla pań, gdzie na godziny można było wynająć pana do świadczenia niewiastom określonych usług (wiadomo powszechnie jakich). Zadzwoniliśmy tam natychmiast i już po chwili mieliśmy wynajętego pana na wieczór. Rozwiązanie to jak najbardziej nam odpowiadało, gdyż eliminowało cały etap zawierania znajomości – zamówiony pan po prostu przyjeżdżał, robił swoje i odjeżdżał, a co najważniejsze nie zadawał żadnych pytań. Pozostało tylko uzbroić się w cierpliwość i czekać do wieczo

Zaniedbana żonka. Epizod 5 ost.

czwartek, Czerwiec 17th, 2010

To było coś mniejszego, ale równie twardego i sztywnego, co kutas. Teść wsadził mi w szparkę dwa palce i posuwał mnie nimi. Drugą zaś ręką bawił się moją łechtaczką i płatkami cipki, doprowadzając mnie i moje pornolinia do prawdziwej rozkoszy. Było mi cudownie byłam pieszczona od środka i od zewnątrz. Oboje jęczeliśmy ja z rozkoszy a teść z podniecenia się widokiem mojej rozchylanej pizdy. Pieprzył mnie tak przez dobre piętnaście minut. Nagle wyjął dwa paluszki wręcz ociekające moimi soczkami. Podał mi je do wylizania. Poczułam smak mojej cipy od środka, był lekko kwaskowy, ale smakował mi jak nigdy. Oblizałam dokładnie oba paluszki. Zabrał mi je. W pewnym momencie poczułam, wreszcie go poczułam, jego wielki kutas wdarł się pomiędzy moje płatki, tak głęboko, że jaja zderzyły się z moimi pośladkami. Teść złapał mnie za włosy i zaczął mnie ostro pierdolić jak w seks na żywo! Było mi cudownie, wręcz bosko! Teść dołączył dodatkową atrakcję w postaci siarczystych klapsów na mój tyłeczek „oj niegrzeczna z ciebie dziewczynka!” Wykrzykiwał klepiąc mnie mocno po pupie. Sprawiało mi to ból, ale taki przyjemny ból, który jeszcze bardziej potęgował moje podniecenie. Po niedługiej chwili nie wytrzymałam a moim ciałem zaczęły targać fale olbrzymiego orgazmu. Padłam na kanapę, niemal bezwładnie. Teść również. Leżeliśmy tak obok siebie sapiąc i dysząc a cienka struga spermy nadal wypływała z mojej szparki. Poczułam się zaspokojona.

Zaniedbana żonka. Epizod 4

wtorek, Czerwiec 15th, 2010

W końcu wyjęłam jego kutasa z moich ust. Rozłożyłam się na małej kanapie jak kotka na czterech i wypięłam ochoczo tyłeczek jak w darmowe podglądanie. Teść od razu wiedział, o co mi chodzi. Podszedł do mnie od tyłu i wsadził swój pyszczek pomiędzy moje pośladki. Zaczął mi robić minetę. Ale jaką! Jego język świdrował po całej mojej cipie, od góry po sam dół gdzie znajdował się mój drugi słodki otworek, jego też porządnie nawilżył. Każdy mój płatek, nawet najmniejszy był bosko lizany, całowany i ssany. Powoli zaczynałam odlatywać. Zaczęłam się poruszać do przodu i do tyłu, tak jakbym była posuwana na pieska. On nie przestawał, miętosił pomiędzy swoimi wargami a językiem mój sterczący guziczek. Zaczęłam wydawać z siebie okrzyki rozkoszy i podniecenia, jakiego już dawno nie odczuwałam. Można nawet powiedzieć, że jęczałam jak rasowa kurewka z filmy pono na komórkę, ale w tedy miałam to gdzieś! „Wejdź we mnie, wejdź, proszę!…” Zaczynałam go błagać, aby zanurzył we mnie swojego ogromnego fallusa. On również zaczął jęczeć i zaprzestał lizanie mojej pizdy. Już myślałam, że za raz go poczuję, za sekundkę. Wystawiłam swój otworek najlepiej jak tylko się dało. Zamknęłam oczy i czekałam. Każda sekunda stawała się dla mnie wiecznością. Gdy nagle poczułam, ale nie fiuta!

Zaniedbana żonka. Epizod 3

poniedziałek, Czerwiec 14th, 2010

Udało mi się kutas teścia już wolny od jakiegokolwiek skrępowania. Stał bardzo sztywno, był długi i gruby taki, jakiego chyba każda kobieta pragnie, nawiasem mówiąc to zawsze zastanawiałam się, jakiego ma a teraz mogłam go wreszcie podziwiać w całej okazałości. Moja pornolinia podnieciła się jeszcze bardziej. Uklękłam przed nim i wzięłam w dłoń tego boskiego fiuta, zaczęłam dotykać i wyraźnie wyczułam, że ma takiego twardego jak u nie jednego dwudziestolatka. Muszę przyznać, że byłam bardzo miło zaskoczona, jak na jgo wiek to w ogóle się tego nie spodziewałam. Następnie po krótkim podziwianiu jego gabarytów przystąpiłam do rasowego obciągania, rodem z jakiejś seks kamery! Objęłam go jedną dłonią i przesuwałam ją w górę i w dół, druga zaś zajęła się jego nabrzmiałymi od spermy jądrami. Teść widać był zachwycony moim obciąganiem, ponieważ jedną ręką złapał mnie za głowę i zaczął sam nadawać rytm i głębokość a drugą podtrzymywał się za dość jędrne pośladki. Momentami przyciskał moją głowę tak mocno, że się dławiłam a nawet miałam odruchy wymiotne, ale nie przeszkadzało mi to zupełnie. Liczył się tylko jego zapach i smak w moich ustach. Teść po niedługiej chwili zaczął namiętnie pojękiwać i sapać, co jeszcze bardziej na mnie zadziałało. Moja szparka domagała się usilnie ruchania!

Zaniedbana żonka. Epizod 2

sobota, Czerwiec 12th, 2010

Pomyślałam, że teść mógłby mi troszkę pomóc (wiem, że to absurdalny i świński na maksa pomysł, ale już nie myślałam głową tylko pizdą). Podciągnęłam spodnie i otworzyłam drzwi wołając „tato? Czy tata mógłby tu przyjść i mi pomóc?” Oczywiście jak zawsze chętnie przyszedł, niemal od razu. Wszedł do pokoju i zapytał, o co chodzi „zaraz tata zobaczy” odparłam i podeszłam do drzwi zamykając je. Teść się troszkę zmieszał, ale nie dawał tego po sobie poznać. Podeszłam do niego i zbliżyłam usta do jego ucha mówiąc „tato, ja cała płonę, musi mi tata w tym pomóc. Muszę uwolnić swoje pożądanie….” Po tych szeptanych słowach wsadziłam mu język do ucha jak babki z seks kamery i zaczęłam lizać. Moje dłonie przesuwały się po torsie schodząc coraz to niżej i niżej aż do rozporka, gdzie był już bardzo wyczuwalny wzwód jak w animacje ero. Zaczęłam masować to miejsce i patrzeć prosto w oczy teściowi „wiesz, że zawsze chętnie ci pomogę” powiedział nagle i zaczął odwzajemniać moje pieszczoty. Jego dłonie wylądowały na moich cyckach i ugniatały je. Nasze usta załączył namiętny i soczysty pocałunek. Zaczęłam rozpinać m rozporek, aby uwolnić to sterczące cudo z już za ciasnych majtek.

Osiemnastka z mamą. Epizod 2 ost.

czwartek, Czerwiec 10th, 2010

Odwróciłem się do niej przodem i położyłem się na niej przytulając do jej suteczków a mój wyprężony organ skierowałem do ślicznej cipeczki rodem z filmiki erotyczne na komórkę jakie dość często oglądałem. Delikatnie rozchyliłem kolanem jej uda i podniosłem je do góry rękami. Wtedy wszedłem w to miejsce, o którym śniłem całe życie. Mama jęczała z rozkoszy, kiedy był czas wytrysku za późno wyjąłem fiuta i się spuściłem. Nie powiedziałem jej tego i dalej ją rżnąłem. Obudziłem się w hotelu, mama podeszła do mnie podziękowała za tą upojną noc. Gdy jechaliśmy widną uprawialiśmy seks na żywo jeszcze przez dobre 15 minut. W życiu tego nie zapomnę!!! Wracając samolotem przez całą podróż kochaliśmy się w łazience. A na lotnisku rozstaliśmy się. Myślałem przez chwile, że to sen, lecz gdy zauważyłem list w mojej kieszeni i go przeczytałem wiedziałem, że moja mama pragnie tego samego, co stało się tamtej nocy. Gdy wróciłem do domu mama zadzwoniła i oznajmiła, że jest w ciąży i dla mojego dobra wyjechała jak najdalej, żeby już nigdy nie doszło do tego, co wtedy. Żałowałem tego, iż pozwoliłem jej wyjechać, szukałem jej wszędzie, lecz od tamtej pory nigdy już jej nie spotkałem. A szkoda, bo mogłoby być ciekawie.