Bzykanie.pl - Opowiadania erotyczne i ostre bzykanie

O blogu
Laska z Bzykanie.pl
Bzykanie.pl
Opowiadania erotyczne i ostre bzykanie
Mam dla Ciebie 300 opowiadań i 24 komentarzy.
REKLAMA
Bzykanie.pl poleca
  • Bzykanie.pl poleca

    • Agencje towarzyskie Sprawdź agencje towarzyskie i ogłoszenia lasek w Twoim mieście na bara-bara.pl
    • Anonse randki Anonse lasek z Twojej okolicy chętnych na sex randkę, szukaj na seks-laski.pl
    • Anonse seks Seks anonse dyskretnych dziewczyn z Twojej okolicy tylko na dyskretnekontakty.pl
    • Sex na telefon Zaniedbywane żonki czekają na Twój sex telefon
    • Sex przez telefon Sex przez telefon to świetna zabawa bez wychodzenia z domu
    • Sex randki Umów się na sex randkę z fajną dziewczyną, bez zobowiązań na intymnekontakty.com
    • Sex telefon Nie czekaj i zadzwoń na sex telefon – dziewczyny już czekają na Ciebie
Szukaj

Archiwum kategorii: ‘Namiętne erotyki’

Gra wstępna

czwartek, Październik 28th, 2010

Wreszcie byli sami w mieszkaniu. Czekali na ten moment tak długo, że nie chcieli tracić ani chwili. On stanął na przeciwko niej i mocno ją przytulił całując namiętnie w usta. Ona odwzajemniła mu natychmiast ten pocałunek. Ich języki spotkały się namiętnym tańcu. Ich ręce zaczęły błądzić po ich spragnionych ciałach. Całowali się tak dobrych kilka minut. Cały czas delikatnie pieszcząc swoje ciała. Ich pożądanie rosło z każdym pocałunkiem. Ich spragnione siebie ciała dopominały się o więcej z każdą pieszczotą. W końcu on zaczął rozpinać jej bluzkę guzik po guziku zasypując pocałunkami każdy centymetr jej ciała, który ukazywał się jego oczom. Ona wplątywała swoje palce w jego włosy poddając się każdej pieszczocie. Po krótkiej chwili delikatna bluzka opadła swobodnie na dywan. On zasypywał jej nagie ramiona pocałunkami. Po chwili wracając do jej rozchylonych w rozkoszy ust. Przycisnął ją do siebie bardzo mocno, gdy ich języki po raz kolejny spotkały się w namiętnym tańcu. Po krótkiej chwili ona jednym ruchem (więcej…)

Pierwszy seks

piątek, Październik 22nd, 2010

Poznaliśmy się, gdy byliśmy w pierwszych klasach szkoły średniej. Wtedy szkoła podstawowa miała osiem klas. To był drugi dzień matur. Wszystkich wygonili ze szkoły na jakiś festyn na stadionie. Chwilę się tam poszwendałem i zamierzałem udać się do domu, gdy spotkałem kumpelkę z równoległej klasy właśnie z Olą. Przedstawiła nas sobie i poszliśmy na kolę… Ola bardzo mi się spodobała. Piękne niebieskie oczy, miła twarzyczka aniołka, ciemnoblond włosy. Ekstra. Normalnie pełna fascynacja, piorun sycylijski itp. Świetnie się z Olą rozmawiało, a raczej słuchało, bo buzia czasem jej się nie zamykała. Ale do głosu dochodziłem też czasem ja. Odprowadziłem ja do domu i wymogłem ze jeszcze się spotkamy i rzeczywiście, zaczęliśmy się spotykać, co dziennie i regularnie. Na pewnej imprezie u jej koleżanki zebrałem się na odwagę, aby poprosić ją o „chodzenie” ze mną. (więcej…)

Słodki poranek

piątek, Październik 1st, 2010

Znam ciepło twojego ciała, kiedy rano leżymy obok siebie, a każdemu wydaje się, że drugie jeszcze śpi. To małe łóżko ledwo nas mieści, wciśniętych głęboko między jego szczebelki, wtulonych jeszcze nosami w sen. We mnie zawsze jest więcej snu niż w tobie i może, dlatego czasem czuję się obok ciebie bardziej jak wróżka niż jak człowiek. Takie małe wcielone dobro widzisz we mnie, uśmiech, słońce, ciepło, radość. Bawi mnie to, że budzi mnie nagła cisza twojego bezruchu, lekka nieregularność w twoim oddechu świadcząca o tym, że już nie śpisz, a nie chcesz obudzić mnie. Paradoks – ironia – śmiech. Dużo, dużo śmiechu i radosnego spokoju jest w moich porankach dzięki temu. Delikatne włoski na moim odkrytym karku prężą się w rytm powietrza poruszanego twoimi nozdrzami. Drażniące, lepkie ciepło rozchodzi się przez to po całej mnie, twoje palce rozpoczynają spokojną wędrówkę po wciąż nieznanych mu terenach, choć tyle razy już zbadanych. Podnosisz się, opierając głowę na zgiętej ręce, żeby móc obserwować swą planowaną trasę. Powoli głaszczesz moją dłoń jednym palcem, by w końcu tym tak lekkim, że wręcz łaskoczącym ruchem dotrzeć do policzka. Jest też to wszystko, co niewidoczne pod kołdrą, czyli twoje biodra, uda, kolana, łydki i stopy tak samo bliskie moich, jak przez całą noc. Ale teraz na miękkiej skórze pośladków czuję jeszcze twoje naprężone oczekiwanie, nienaglące do niczego, pulsujące ledwo wyczuwalnie twoim tętnem. Łaskocze! Wiesz, że zaraz warknę, a mimo to nie przestajesz smyrać mnie palcem po policzkach, ustach, podbródku. (więcej…)

Jedna taka noc. Epizod 4 ost.

wtorek, Czerwiec 29th, 2010

Położyłam się teraz na łóżku jak kurewka z czat kamerki. On ściągnął mi majtki. Wstał po gumkę. W półmroku widziałam zarysy jego sylwetki – takiej męskiej, a z przodu sterczący drążek…Wrócił, uklęknął miedzy moimi kolanami…wsunął się szybko, ściskając mocno moje sutki…będąc już w środku brał je do buzi i mocno pieścił językiem…jęczałam cichutko, chciałam, żeby to trwało wiecznie. Co chwila wysuwał się i wkładał w moje rozgrzane wnętrze palec. Posuwał nim szybko, a ja wysuwałam biodra jak najbardziej do przodu. W końcu, gdy był po raz któryś we mnie…krzyknęłam z rozkoszy i zaczęłam mieć animacje ero! Przyciskałam jego pośladki do siebie…jak najszybciej. Mogłabym płakać ze szczęścia…On wyszedł ze mnie, kazał uklęknąć na łóżku. Ściągnął gumkę i ukląkł za mną. Poczułam jak naciska od tylu. Chcesz do pupy? Zapytałam. Tak…Odwróciłam się i szybko naśliniłam go mocno…czułam na nim moja wilgoć, ale chciałam żeby był jak najbardziej mokry…Odwróciłam się, wzięłam go do ręki i wprowadziłam zdecydowanym ruchem. Po kilku pchnięciach opadł na łóżko…ja obok niego, czułam jego sok w środku…byłam nim wypełniona. Leżeliśmy zwróceni do siebie twarzami w promieniach wschodzącego słońca. Gładziłam go po twarzy…znowu ten uśmiech…mogłabym na niego patrzeć do końca świata…Zasnęliśmy objęci.

Jedna taka noc. Epizod 3

poniedziałek, Czerwiec 28th, 2010

Był taki delikatny… Nie chciałam dłużej czekać. Zdjęłam bluzkę i stanik. Zaczęliśmy się całować. Mocno i szybko jak w chat kamerki…Wirowało mi w głowie…czułam jego silne dłonie na plecach, brzuchu…Popchnęłam go, żeby się położył. Był już tez bez koszulki. Pochyliłam się, zaczęłam całować klatkę i umięśniony brzuch…przesuwałam po nim językiem…Schodziłam coraz niżej- rozpięłam szybko spodnie, ściągnęłam je z niego razem z majtkami. Zobaczyłam go…dużego, nabrzmiałego…przypadłam do niego i zaczęłam lizać, całować… w mojej głowie pojawiły się animacje erotyczne. On wziął trzon do ręki i nadstawił. Wzięłam go do buzi, zaczęłam ssąc mocno. On głaskał mnie po głowie druga ręką. Nie chciałam tak tego skończyć. Podniosłam się w końcu i usiadłam na nim okrakiem. Odsunęłam swoje majtki i zaczęłam go powoli wsuwać…On spojrzał na mnie- tak bez gumki? Chcę tylko cię poczuć przez chwile słonko….Odpowiedziałam. Poczułam jego rozkoszny kształt głęboko we mnie…Siedziałam tak chwilkę spokojnie…Delektowałam się jego wielkością we mnie. On masował delikatnie moje ciało, ściskał piersi…pochylałam się nad jego głową, pozwalałam mu je ssać. Kazał mi wstać i położyć się, niechętnie pozwoliłam mu się wysunąć.

Jedna taka noc. Epizod 2

niedziela, Czerwiec 27th, 2010

Ktoś wyłączył muzykę, impreza się chyba kończyła. Nie wiem, byłam pijana jego bliskością. Wyszliśmy objęci, patrzyliśmy sobie w oczy, milczeliśmy. Uśmiechaliśmy się tylko do siebie. Znowu gładził delikatnie moje biodro. Szliśmy wolno ulica, wokół cisza, o czwartej nad ranem nie ma ruchu. Nie śpieszyło nam się, rozkoszowaliśmy się po prostu sobą. Przechodziliśmy koło jego domu. Wtedy zapytał, czy wejdę na herbatę… Weszliśmy do góry. Po raz pierwszy zobaczyłam jego mieszkanie i zaczęłam mieć ochotę na seks na żywo. Chwile siedzieliśmy w kuchni, czekając aż woda się zagotuje. Rozczuliła mnie pusta lodówka…Przeszliśmy do pokoju. Usiedliśmy… „Chciałabym się z tobą kochać…” szepnęłam. Położyliśmy się na łóżku – przesuwał ręką po moim boku…było tylko przyciemnione światło. Patrzyliśmy sobie w oczy…samo jego spojrzenie zmiękczyło mnie jak wosk. Topiłam się, topiłam się cała…Pocałowałam jego usta…Ma takie duże, pięknie wykrojone…On nie odpowiedział, pozwalał mi szczypać swoje wargi jak w filmy ero na komórkę…nagle oddal pocałunek, poczułam jego język na moim…gdzieś w środku poczułam wielki ucisk- pożądałam go po jednym pocałunku bardziej niż niektórych po śmielszych pieszczotach. Był taki

Jedna taka noc. Epizod 1

niedziela, Czerwiec 27th, 2010

Zakochałam się w nim…tańczyliśmy na jakiejś domówce… Objął mnie mocno w pasie. Muzyka była dosyć szybka. Przysuwał mnie i odsuwał od siebie. Kładłam dłonie na jego klacie…był świetnie zbudowany! Czuje te jego mięsnie pod palcami…brzuszek jak marzenie jak w animacje ero! Jeszcze nie wiedziałam, że tego wieczoru poznam go jeszcze lepiej…Muzyka zwolniła. Tańczyliśmy teraz twarzą w twarz – on jest dosyć niski. Patrzyliśmy sobie w oczy, stykaliśmy się prawie nosami…Uśmiechał się tak słodko, „mówiłem ci już, ze masz piękny uśmiech?” Zapytał. Ty masz jeszcze cudowniejszy, pomyślałam…Ujęłam jego głowę, przytuliłam się mocno, przywarłam całym ciałem do niego…Chciałam być jak najbliżej. Wtuliłam się w jego szyje, wciągałam mocno powietrze- czułam, jak cierpnie na nim skóra…pachniał tak męsko, że od razu podniósł moje pornolinia. Aż uginały się pode mną kolana. Przesuwałam rękoma po jego muskularnych ramionach- chciałam, żeby trzymał mnie jak najmocniej. On trzymał ręce na moich biodrach, kołysał mną delikatnie w rytm muzyki. Głaskał mnie, czułam jak gładzi plecy…przechodziły mnie rozkoszne dreszcze…żałowałam, ze nie jesteśmy sami…

Niewinne pieszczotki. Epizod 2 ost.

czwartek, Czerwiec 3rd, 2010

Żona odpięła pasek z moich spodni i ściągnęła górną część ubrania. Rozpięła rozporek i zsunęła spodnie wraz z bokserkami do połowy. Mój penis stał razem z mą pornolinia. Wzięła go do ust. Początkowo brała tyle ile mogła, potem lizała mi jajka, a następnie żołędzia. Czułem się wtedy wspaniale, na, tyle że miałem wrażenie jakbym zaraz miał wytrysnąć spermą. Wróciła z powrotem.
Położyliśmy się na łóżku i namiętnie kochaliśmy w pozycji 69. Teraz oboje robiliśmy sobie dobrze. Po chwili powiedziałem, że dochodzę, ona jednak nie przestawała lizać mojego penisa. Spuściłem się w końcu do jej cudownych ust, a ona zaskoczyła mnie połykając moją spermę. Byłem wręcz pewien, że na taki krok się nie odważy.
Leżeliśmy obok siebie, delikatnie pieściliśmy nasze ciała. Chwyciła za mojego fallusa i masturbowała go, ja naśliniłem dwa palce i pieściłem nimi cipkę jak to często widywałem w porno na komórki. Mój kutas stał sztywno, a z cipki płynęły soki. Włożyłem go i poruszałem się w niej. Było wspaniale, nasze oddechy za każdym mym włożeniem były coraz szybsze, małżonka głaskała me plecy. I doszła do potężnego orgazmu, wygięła nieco swe ciało, a z ust było słychać wyraźne aaaa. Po chwili z mego penisa wystrzeliły pokłady spermy. Było rewelacyjnie i choć chciałem jeszcze uprawiać z nią seks, to mój penis odmawiał posłuszeństwa.

Jutro znów to powtórzymy.

Niewinne pieszczotki. Epizod 1

środa, Czerwiec 2nd, 2010

Był zimowy wieczór, za oknem hulał wiatr. Razem z żoną rozpaliliśmy ogień w kominku, którego światło rozjaśniało pół pokoju i dawało przyjemną atmosferę. Nim zrobiło się ciepło, zaczęliśmy tulić się do siebie, ogrzewając w ten sposób Nasze ciała.
Wtedy żona pocałowała mnie, delikatnym muśnięciem warg. Pocałunek był przyjemny i od razu podniósł moje pornolinia, odwzajemniłem go. W pomieszczeniu zaczęło robić się coraz cieplej, zaś Nasze pocałunki nie ustawały. Wsunąłem rękę pod jej sweterek, delikatnie drapałem plecy małżonki. Ona zaś głaskała moje włosy, drugą dłonią pieściła przez spodnie mojego penisa. Ten z każdym dotykiem robił się coraz bardziej sztywny jak w filmy porno na komórkę. Ściągnąłem z niej górną część ubrania i zacząłem całować dekolt, później piersi. Masowałem je przez chwilę, a gdy sutki żony stały się sterczące, delikatnie je ssałem. Pieściłem i całowałem ten cudowny brzuszek, schodziłem powolutku w dół. Odpiąłem guzik w jej spodniach i rozpiąłem rozporek. Zsunąłem je. Przez delikatny materiał majteczek, pieściłem cipkę. Gdy zaczęła wydzielać soki, uchyliłem materiał, by pieścić łechtaczkę językiem. Dawało jej to rozkosz, pieściła w tym czasie mój kark, głaskała po włosach, a z ust dochodziły wyraźne westchnienia. Jej oddech stawał się coraz szybszy i bardziej wyraźny. Ściągnąłem z małżonki majteczki, by móc penetrować językiem całą cipkę i zlizywać z niej soki. Robiłem jej minetę jeszcze przez chwilę. Znów całowałem brzuch, pieściłem piersi, całowałem szyję i usta.

Moje Bóstwo. Cz.2 ost

piątek, Kwiecień 30th, 2010

Czy kiedykolwiek byłam rozsądna? Nie. Kobieta w obliczu mężczyzny nigdy taka nie była i nie będzie. Chwytam go za klapy marynarki i przyciągam do siebie. Smakuję jego usta. Wino szumi mi już w głowie. Czas na drugi numer, obrany specjalnie dla niego.
Siadam na umywalce i podciągam klosz sukienki… Działa tak jak zawsze. Widzę reakcje jego ciała, oddech i to spojrzenie rodem z animacje porno. Tak umieją tylko mężczyźni, a kobietom miękną kolana i maleje i tak ledwo zauważalny opór. Nie jest delikatny, cały wieczór go nęciłam. (więcej…)