Puszysta świnka. Epizod 2
Otwartość i sposobów wyrażania myśli zupełnie mnie zaskoczyły. „Wiesz już prawie od roku nie miałam nic ciepłego w sobie” Od progu zdejmowała mi spodnie, rzuciła mnie na łóżko i pospiesznie rozpieczętowała gniazdko kutasa. Ssała go tak łapczywie jakby chciała połknąć, krztusiła się żołędziem, ale to jej nie przeszkadzało. Zrzuciłem z niej ubranie i zachwyciłem się wielkością jej piersi. Miała, co najmniej D, takie cycki wyświetlały tylko filmy porno na komórki. Miała miękkie, ale zadbane ciałko, wiła się pod moim dotykiem, wbijała paznokcie w plecy, kiedy język chowałem jej pępku. Nogi bez drapiących i włosków a cipka maleńka z niewielkim otworkiem. Uniosła nogi i udostępniła wejście do krainy rozkoszy. Zagłębiłem się w niej nie chciała gum, twierdziła, że sztuczne środki drażnią jej skórę. Cudownie, jej pochwa była lepsza od dziewiczej kutas był objęty z każdej strony. Zagłębiałem się w ciało dwa razy większej kobiety i po paru ruchach czułem, że tryskam nigdy coś takiego mi się nie przydarzyło, może mieliśmy inne linie erotyczne? Ukryłem emocję zacisnąłem zęby, posuwałem dziurę, mimo, że pływała w niej już sperma. Jej idealna szerokość sprawiły, że nie potrzebowałem siły do regeneracji rozpocząłem ostre walenie puszystej.
Brak podobnych wpisów.
Tagi: ciasna cipka, dziewicza cipka, puszysta wagina, seks z puszystą
