Marysia. Epizod 4
Maria zaczęła lizać cudowne pośladki Ani, stopniowo przesuwając się bliżej jej rowka. Gdy już tam trafiła, jej język począł poruszać się, to w górę, to w dół po tej szczelince. W końcu dała Ance długi mokry pocałunek w dupcię, zanurzając w niej głęboko język. Anka zajęczała głośno pod wpływem tych niesamowitych pieszczot tak, jakby zbliżała się do orgazmu w filmiki porno na komórkę. Czuła przecież kutasa Marka, który zagłębiał się w nią, a język Mani też doprowadzał ją do szaleństwa.
Wszystko to powodowało, że jej szczyt szybko się zbliżał. Maria przycisnęła jeszcze mocniej swoją twarz do niej, kontynuując swe analne pieszczoty. Ją też podniecało to, co robiła. Wyobrażała sobie, jak taka jędrna i wąska dziurka może pomieścić w sobie tak wielu facetów. Skóra na jej pośladkach była taka miękka, szparka taka ciepła i wrażliwa na dotyk językiem. Marysia nie była w stanie oprzeć się tak cudownemu i naprawdę pysznemu pieszczeniu kobiety. Ciężko pracowała języczkiem po rozwartym odbycie Anki, co raz bardziej wpychając go do środka. Lizała ją najwyraźniej smakując się w tym. Rozsuwała jej pośladki tak szeroko, jak to tylko było możliwe. Następnie polizała swoje palce i wepchnęła je do środka. Rozciągała nimi kakaowe oczko tak długo, aż się porządnie otworzyło. W końcu Marysia mogła zajrzeć do środka Ani. Jednakże na tym się nie skończyło. Znowu zaczęła wsuwać swój język do środka. Lizała ją i smakowała wewnętrzne ścianki odbytu koleżanki. Wreszcie Ania zaczęła szaleńczo szczytować, napinając wszystkie mięśnie jak na filmie z seks kamerki. Jednak ta nie zaprzestała swojej pracy językiem. Pozwoliła tym samym odczuć koleżance wspaniałe pieszczoty języczkiem w dupce, w trakcie orgazmu. Było to dla niej nowe doświadczenie.
Przeczytaj także:
Tagi: lizanie odbytu, lizanie tyłka, orgazm, podniecenie

Sierpień 25th, 2010 at 00:23
Proszę o kolejne epizody!!!
Sierpień 25th, 2010 at 14:57
Niezłe opowiadania, czekamy na kolejne!