Sprawdzian z matmy. Epizod 2
Zamknęła drzwi i usiadła na przeciwko mnie… Sporządzała jakieś notatki a ja gapiłem się w moje zadania jak otępiały… „To nie ma sensu Pani profesor i tak nic nie wymyśle. Z pustego i Salomon nie naleje” zaśmiałem się i położyłem pustą kartkę na jej biurku. „Czyż nie marzyłeś nigdy o takiej sytuacji?? Sami zamknięci w klasie, całe 45 minut nieziemskiego seksu rodem z seks kamery…” „Słucham?” Odparłem zaskoczony tym, co usłyszałem „Skarbie… Ja czuje twój wzrok na moich pośladkach, gdy pisze na tablicy. Wiem, że zrobiłbyś wszystko, aby mnie posiąść jak kurewkę z filmiki porno na komórkę, chociaż na jedną noc.” „Myślę, że będzie lepiej, jeśli już sobie pójdę” Wstała zza biurka, podeszła do mnie i chwyciła mnie za krocze. „Jeśli chcesz możesz wyjść…” Widząc moje otępienie i zmieszanie zdjęła swoje okulary przyciągnęła do siebie i delikatnie wsunęła mi języczek do ust. Położyłem dłonie na jej pupci i stwierdziłem, że moje wyobrażenia były niczym z rzeczywistością. Całowaliśmy się dłuższą chwile, po czym uklęknęła przede mną, rozpięła spodnie, zsunęła w dół i zaczęła drażnić mojego penisa przez bokserki. Gdy tylko fallus nabrał realnych kształtów, ściągnęła mi bieliznę i pieściła mego członka ręką, powoli, co raz szybciej, i znów powoli – widocznie ją to bawiło, bo uśmiechnęła się do mnie.
Przeczytaj także:
- Sprawdzian z matmy. Epizod 5 ost.
- Sprawdzian z matmy. Epizod 4
- Sprawdzian z matmy. Epizod 3
- Sprawdzian z matmy. Epizod 1
- U doktora. Epizod 2
Tagi: masturbacja, pocałunki, podniecenie, wsrajacy kutas
