Sprawdzian z matmy. Epizod 1
Wstałem dziś o siódmej rano. Mój fiut stał jak zwykle na baczność wyglądał wtedy trochę jak na zdjęciu z seks ogłoszenia, nie wiem być może to przez to, że nie waliłem konia już od 2 tygodni. Poszedłem do łazienki i zrobiłem poranną toaletę, po czym ubrałem się ułożyłem włosy na żel i wyszedłem z domu. Na dworze padał siarczysty śnieg i panował ogromny ziąb a ja nie wziąłem ze sobą czapki, znów moja fryzurka ulegnie zniszczeniu, pomyślałem. Przyjechał autobus, wsiadłem i pojechałem do budy, po drodze jak zwykle przeglądałem jeszcze kilka animacje porno. Jak zwykle po zdjęciu kurtki i zmianie obuwia poszedłem na korytarz i usiadłem na małym schodku czekając pod klasą na zajęcia z matematyki. Nagle podeszła do mnie moja eks dziewczyna „i co ośle nauczyłeś się na sprawdzian z matmy?” Zapytała, „co ty gadasz? Jaki sprawdzian?” „Oj matole przecież jeszcze wczoraj ci pisałam smsa żebyś się przygotował, ale ty oczywiście nigdy mnie nie słuchasz…” „i za to mnie lubisz najbardziej” odparłem i za sekundę zadzwonił dzwonek na lekcje. Wszedłem do klasy i rozejrzałem się w klasie było tylko 6 osób, porażka pomyślałem i zacząłem się pakować na ostatnią ławkę, gdy nagle nauczycielka powiedziała do mnie „Bartuś kwiatuszku, siadaj w pierwszej ławce. Mam dla Ciebie niespodziankę” mrugnęła do mnie. Miała na sobie czarna spódnice, wysokie czarne skórzane kozaczki i białą bluzkę. Za każdym razem, gdy to robiła, zalewało mnie uczucie podniecenia. Grzecznie wyrwałem kartkę i usiadłem w pierwszej ławce. „A wy słoneczka zejdźcie do biblioteki, nie ma sensu żebym prowadziła lekcje z tak „liczną” grupą”.
Przeczytaj także:
- Sprawdzian z matmy. Epizod 5 ost.
- Sprawdzian z matmy. Epizod 2
- Sprawdzian z matmy. Epizod 4
- Sprawdzian z matmy. Epizod 3
Tagi: niespodzianka, podniecenie
