Impra u kumpla. Epizod 1
13:14
Był koniec lata, dni stawały się coraz krótsze, a wieczory chłodniejsze. Kilka dni temu wróciłem do domu z wakacji po ciepłych krajach. Nie zdążyłem jeszcze dobrze rozpakować torby, gdy mój telefon zaczął dzwonić.
-Tomek? Tu Michał. Brachu widzimy się dzisiaj u mnie o 20, robię imprezę i nawet nie próbuj mówić nie.
Byłem jeszcze trochę zmęczony po podróży, ale nie mogłem zawieść przyjaciela. Wziąłem długi, gorący prysznic i użyłem najlepszych perfum. Założyłem bokserki, jeansy, dopasowaną koszulę i zarzuciłem na plecy marynarkę. Michał mieszkał niedaleko, więc zdecydowałem się na spacer. Lubię chodzić po okolicy, gdy jest ciemno. Po drodze mijałem kilka mniejszych osiedli i park. Właśnie w parku zdarzyła się pierwsza zaskakująca rzecz tej nocy. W cieniu, niedaleko drogi zauważyłem kontur dwóch postaci. Po cichu podszedłem nieco bliżej, a wtedy widziałem już dokładniej. Na trawie leżał rozłożony koc a na nim naga para rodem z animacje porno. Dziewczyna dosiadała chłopaka w pozycji odwróconej kowbojki. Miała długie, kasztanowe włosy i duże okrągłe piersi, była szczupła i zgrabna. Pewnie ćwiczyła, bo miała delikatnie zarysowane mięśnie brzucha, a na prawym boku na wysokości miednicy zauważyłem niewielki tatuaż z motylem. Miała chyba zamknięte oczy, bo nie widziała mnie, jednak po chwili je otworzyła. Kiedy mnie zauważyła lekko się speszyła, ale chyba zaczęła ją podniecać ta sytuacja, bo po chwili patrzyła na mnie uważnie, dotykając piersi i szczypiąc sutki. Drugą ręką dotykała łechtaczkę. Zacząłem dotykać mojego penisa przez spodnie, ale krótko, bo po chwili dziewczyna doszła i słyszałem cichy jęk jak przez sex telefon podczas jej orgazmu.
Przeczytaj także:
