Pani Nauczyciel. Epizod 6 ost.
Wszyscy zaczęli się brandzlować jak w sex kamera, kierując na mnie swoje wielkie i nabrzmiałe fiuty, a ja klęcząc włożyłam po jednym paluszku do każdej swojej dziurki. Zaczęłam nimi intensywnie pracować i po chwili poczułam, że zbliża się moment szczytowania. Wygięłam się w pałąk i jęknęłam cicho, starając się przeżyć orgazm w bezruchu. Poczułam, jak jednocześnie pierwszy strumień spermy obryzguje moje ciało. Za nim poleciał następny i jeszcze kolejny. Moje ciało ociekało spermą. Roztarłam ją sobie po całym ciele jak kurewka z seks anonse, zaś mokre od nasienia penisy włożyłam sobie po kolei do ust i wylizałam je do sucha. Na koniec wstałam i sięgając do szuflady po chusteczki, aby zetrzeć z siebie spermę, powiedziałam: – No dobrze, weźcie te materiały i idźcie na kolejne zajęcia, bo już chyba jesteście spóźnieni. Kiedy wyszli, wytarłam się, ubrałam i posprzątałam na biurku. Usiadłam za biurkiem i zamyśliłam się – ach ta moja wrodzona nieśmiałość…
Przeczytaj także:
- Pani Nauczyciel. Epizod 4
- Pani Nauczyciel. Epizod 3
- Pani Nauczyciel. Epizod 2
- Pani Nauczyciel. Epizod 5
- Pani Nauczyciel. Epizod 1
Tagi: napalona cipa, orgazm, palce w dziurce, trzy wytryski, wylizywanie spermy
