Jezioro łabędzie. Epizod 2
W końcu dotarłem do jej podbrzusza i zacząłem odchylać kostium, aby uzyskać łatwiejszy dostęp do interesujących mnie miejsc. Najpierw zająłem się jej szparką powierzchownie, stopniowo zagłębiałem palce, aż wreszcie zacząłem wsuwać je do wnętrza cipki i drażnić ją od środka jak w filmy ero na komórkę…Szczerze mówiąc spodziewałem, się w każdej chwili, że Julia każe mi przestać. Byliśmy w końcu na środku zatoki, a dookoła nas kilkadziesiąt osób na jachtach i wszelakim sprzęcie pływającym. Nawet rozejrzałem się, wokół, ale towarzystwo było tak wymęczone tropikalnym słońcem, że chyba nikt nie zwrócił na nas uwagi. Pieściłem żonę coraz ostrzej, kiedy zaskoczyła mnie zupełnie mówiąc: „Czy nie masz nic, co mógłbyś mi tam wsadzić zamiast palców?” Owszem miałem, wiec wysunąłem z kąpielówek swój przyrząd i nie czekając dłużej włożyłem go do cipki zniecierpliwionej żony. Seks na żywo na środku jeziora daje niezapomniane przeżycia żadnego podparcia, do dna jest co najmniej kilkanaście metrów, wiec obydwoje poza ruchami ciał związanymi z penetrowaniem cipki musieliśmy poruszać rękami i nogami żeby utrzymać się na powierzchni. Z drugiej strony woda ma niezwykłe właściwości, pracują inne grupy mięśni niż zwykle i inne jest ułożenie ciała, wiec i doznania odmienne niż przy miłości „lądowej”. Gdy już opanowaliśmy sytuacje na tyle, żeby nie pójść na dno w tak podniecających okolicznościach, mogliśmy się skupić na czerpaniu przyjemności z naszego nietypowego zbliżenia. Mocno przytuleni, ręce Julii na mojej szyi, mój instrument głęboko w jej szparce, woda, dookoła nas ludzie, którzy wyraźnie nie zauważyli, że kochamy się tuż koło nich – wszystko to sprawiło, że byliśmy szaleni z podniecenia. Zapomnieliśmy o otaczającym nas świecie, skupiliśmy się tylko na sygnałach płynących z naszych połączonych ciał. Kochaliśmy się dość długo, w końcu doszliśmy do finału, przy którym staraliśmy się nie krzyczeć, żeby nie zwracać na siebie uwagi. Zostaliśmy jeszcze chwile w wodzie żeby odpocząć i opanować drżenie rąk, w końcu wspięliśmy się z powrotem na łódkę.
Przeczytaj także:
Tagi: orgazm, petting, seks pod wodą
