Jedna taka noc. Epizod 3
Był taki delikatny… Nie chciałam dłużej czekać. Zdjęłam bluzkę i stanik. Zaczęliśmy się całować. Mocno i szybko jak w chat kamerki…Wirowało mi w głowie…czułam jego silne dłonie na plecach, brzuchu…Popchnęłam go, żeby się położył. Był już tez bez koszulki. Pochyliłam się, zaczęłam całować klatkę i umięśniony brzuch…przesuwałam po nim językiem…Schodziłam coraz niżej- rozpięłam szybko spodnie, ściągnęłam je z niego razem z majtkami. Zobaczyłam go…dużego, nabrzmiałego…przypadłam do niego i zaczęłam lizać, całować… w mojej głowie pojawiły się animacje erotyczne. On wziął trzon do ręki i nadstawił. Wzięłam go do buzi, zaczęłam ssąc mocno. On głaskał mnie po głowie druga ręką. Nie chciałam tak tego skończyć. Podniosłam się w końcu i usiadłam na nim okrakiem. Odsunęłam swoje majtki i zaczęłam go powoli wsuwać…On spojrzał na mnie- tak bez gumki? Chcę tylko cię poczuć przez chwile słonko….Odpowiedziałam. Poczułam jego rozkoszny kształt głęboko we mnie…Siedziałam tak chwilkę spokojnie…Delektowałam się jego wielkością we mnie. On masował delikatnie moje ciało, ściskał piersi…pochylałam się nad jego głową, pozwalałam mu je ssać. Kazał mi wstać i położyć się, niechętnie pozwoliłam mu się wysunąć.
Przeczytaj także:
