Jedna taka noc. Epizod 1
Zakochałam się w nim…tańczyliśmy na jakiejś domówce… Objął mnie mocno w pasie. Muzyka była dosyć szybka. Przysuwał mnie i odsuwał od siebie. Kładłam dłonie na jego klacie…był świetnie zbudowany! Czuje te jego mięsnie pod palcami…brzuszek jak marzenie jak w animacje ero! Jeszcze nie wiedziałam, że tego wieczoru poznam go jeszcze lepiej…Muzyka zwolniła. Tańczyliśmy teraz twarzą w twarz – on jest dosyć niski. Patrzyliśmy sobie w oczy, stykaliśmy się prawie nosami…Uśmiechał się tak słodko, „mówiłem ci już, ze masz piękny uśmiech?” Zapytał. Ty masz jeszcze cudowniejszy, pomyślałam…Ujęłam jego głowę, przytuliłam się mocno, przywarłam całym ciałem do niego…Chciałam być jak najbliżej. Wtuliłam się w jego szyje, wciągałam mocno powietrze- czułam, jak cierpnie na nim skóra…pachniał tak męsko, że od razu podniósł moje pornolinia. Aż uginały się pode mną kolana. Przesuwałam rękoma po jego muskularnych ramionach- chciałam, żeby trzymał mnie jak najmocniej. On trzymał ręce na moich biodrach, kołysał mną delikatnie w rytm muzyki. Głaskał mnie, czułam jak gładzi plecy…przechodziły mnie rozkoszne dreszcze…żałowałam, ze nie jesteśmy sami…
Przeczytaj także:
