Niewinne pieszczotki. Epizod 2 ost.
Żona odpięła pasek z moich spodni i ściągnęła górną część ubrania. Rozpięła rozporek i zsunęła spodnie wraz z bokserkami do połowy. Mój penis stał razem z mą pornolinia. Wzięła go do ust. Początkowo brała tyle ile mogła, potem lizała mi jajka, a następnie żołędzia. Czułem się wtedy wspaniale, na, tyle że miałem wrażenie jakbym zaraz miał wytrysnąć spermą. Wróciła z powrotem.
Położyliśmy się na łóżku i namiętnie kochaliśmy w pozycji 69. Teraz oboje robiliśmy sobie dobrze. Po chwili powiedziałem, że dochodzę, ona jednak nie przestawała lizać mojego penisa. Spuściłem się w końcu do jej cudownych ust, a ona zaskoczyła mnie połykając moją spermę. Byłem wręcz pewien, że na taki krok się nie odważy.
Leżeliśmy obok siebie, delikatnie pieściliśmy nasze ciała. Chwyciła za mojego fallusa i masturbowała go, ja naśliniłem dwa palce i pieściłem nimi cipkę jak to często widywałem w porno na komórki. Mój kutas stał sztywno, a z cipki płynęły soki. Włożyłem go i poruszałem się w niej. Było wspaniale, nasze oddechy za każdym mym włożeniem były coraz szybsze, małżonka głaskała me plecy. I doszła do potężnego orgazmu, wygięła nieco swe ciało, a z ust było słychać wyraźne aaaa. Po chwili z mego penisa wystrzeliły pokłady spermy. Było rewelacyjnie i choć chciałem jeszcze uprawiać z nią seks, to mój penis odmawiał posłuszeństwa.
Jutro znów to powtórzymy.
Przeczytaj także:
