Wysypka. Epizod 3 ost.
Wujek stał z boku i dokładnie się przyglądał. Potem musiałam położyć się na brzuchu i wypiąć dupeczkę. Lekarz włożył mi palec do pupci i sprawdzał czy tam tez mam wysypkę. Wujek powiedział „no rozchylaj dupcię, rozchylaj jak pan doktor prosi”. To był koniec badania. Mogłam się ubrać, wujek oddal mi bieliznę, a lekarz wypisał receptę na maść na wysypkę. Wróciliśmy do domu, gdzie nie było nikogo, wujek podtrzymywał mnie za tyłeczek, nie powiem podobało mi się to i podniecało, chciałam mieć z nim seks na żywo – wiem, że to głupie i nie moralne, ale moje podniecenie było silniejsze, z resztą wujek też był podniecony, co było widać po dość dużym wzniesieniu w jego rozporku. Zapytałam „wujku, pokochasz się ze mną?…” Nie wiem, co we mnie wstąpiło, że to zaproponowałam „a masz na to ochotę? I nie przeszkadza ci, że jestem starszy?” Zapytał równie podniecony jak ja „pewnie, że nie. Przeleć mnie jak dziwkę z sextelefon dopóki nie ma ciotki” odpowiedziałam. Wujek pozamykał wszystkie drzwi na klucz i zaczęłyśmy się bzykać. A co to był za seks… boski. Od tego czasu już się nie wstydzę wujka. Potem miałam więcej sytuacji, kiedy wujek widział mnie nago.
Przeczytaj także:
Tagi: penetracja, podniecenie, seks
